Baxter – Jack Russell Terrier podczas podróży po mieście

Jack Russell Terrier – mały pies, wielki charakter


Aga i Baxter – Psie WyzwaniePSIE WYZWANIEAGA & BAXTER← Blog
Baxter – Jack Russell Terrier podczas podróży po mieście

JACK RUSSELL TERRIER · ŻYCIE Z PSEM

Jack Russell Terrier – mały pies, wielki charakter

Wesoły, piekielnie inteligentny, kochający i zawsze gotowy do działania. Jack Russell Terrier wygląda niewinnie, ale zanim zaprosicie go do swojego domu, warto wiedzieć, co naprawdę kryje się za tym uroczym pyszczkiem.

Jack Russell Terrier — mały pies, wielki charakter. To zdanie nie jest reklamowym hasłem. To jest całkowita prawda.

Kiedy pokazujemy nasze podróże, codzienne życie i kolejne heheszki z Baxterem, bardzo często czytam:

„Ojejku, też chciałabym takiego psa!”

I ja się wcale nie dziwię. Baxter jest wesoły, rezolutny, bardzo kochający, zabawny i bardzo inteligentny. Tylko że razem z tym uroczym pyszczkiem dostajecie również silnik, któremu właściwie nie kończy się paliwo, głowę pracującą przez całą dobę i charakterek człowieka, który zawsze musi mieć ostatnie zdanie.

Dlatego dzisiaj opowiem Wam, jakie naprawdę są Jacki i dlaczego moim zdaniem nie jest to najlepsza rasa na pierwszego psa.

To nie tylko ten zabawny pies z „Maski”

Jack Russell Terrier wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z psem z filmu „Maska”. Mały, rezolutny mądrala, który wszystko rozumie, wszędzie wejdzie i zawsze wie, co zrobić.

I właściwie wszystko się zgadza.

Jack jest inteligentny, ale niekoniecznie będzie grzecznie czekał, aż podacie mu gotowe rozwiązanie. Te psy kombinują na bieżąco.

Jeśli zagrodzicie Jackowi drogę z jednej strony, nie będzie siedział przed przeszkodą i rozpaczał nad niesprawiedliwością losu. Obejdzie ją, podkopie, przeskoczy albo znajdzie wyjście, którego Wy nawet nie zauważyliście.

On sobie poradzi.

Jacki nie korzystają wyłącznie z wyuczonych komend i znanych schematów. One analizują sytuację i zastanawiają się, jak osiągnąć swój cel. Problem polega na tym, że ich cel nie zawsze jest dokładnie tym samym, co Wasz cel.

Ten pies nie ma trybu oszczędzania energii

Jack Russell Terrier ma bardzo dużo energii.

Nie trochę więcej niż przeciętny pies. Nie tyle, że wystarczy szybki spacer wokół bloku. Bardzo, bardzo, ale to naprawdę bardzo dużo.

Oczywiście w internecie można znaleźć opowieści:

„A mój Jack cały dzień leży na kanapie i jest spokojniutki”.

Zdarzają się spokojniejsze psy, bo każdy jest inny. Nie podejmowałabym jednak decyzji o wyborze rasy na podstawie pojedynczego komentarza znalezionego w internecie.

To rasa stworzona do pracy, ruchu i samodzielnego myślenia. Jeśli trafi Wam się wyjątkowo spokojny egzemplarz, możecie uznać to za bonus. Nie planowałabym jednak życia z Jackiem w nadziei, że akurat Wasz będzie najbardziej kanapowym przedstawicielem rasy w historii.

Sam spacer to dopiero początek

Jack potrzebuje nie tylko aktywności fizycznej, ale również zajęcia dla głowy. To mega inteligentny pies, który chce z tej inteligencji korzystać.

Nasza rutyna z Baxterem wygląda tak, że mniej więcej pięć razy w tygodniu robimy spacer mający od 10 do 15 kilometrów.

Po powrocie Baxter oczywiście odpoczywa. Ale nie oznacza to, że po takim spacerze kończy działalność na resztę dnia i przechodzi w tryb dekoracyjnej poduszki na kanapę.

Później pojawiają się różne łamigłówki:

  • LickiMat,
  • mata węchowa,
  • zabawki, z których trzeba wydobywać smaczki,
  • szukanie smaczków ukrytych w pokoju.

Szukanie smaczków w pokoju to nasza własna zabawa. Baxter zostaje za drzwiami, ja chowam w pokoju smaczki, a później go wpuszczam. Jego zadaniem jest odnalezienie wszystkich.

Bardzo często po południu pojawia się jeszcze piłeczka albo sznurek do przeciągania.

Krótko mówiąc: spora część naszego dnia jest podporządkowana temu, żeby Baxter miał ruch, zajęcie dla głowy i kontakt ze swoim człowiekiem.

Znudzony Jack zamienia się w Godzillę

Jeżeli dużo pracujecie, przez dziesięć godzin nie ma Was w domu, a po powrocie marzycie jedynie o podgrzaniu czegoś w mikrofalówce i obejrzeniu serialu, dobrze się zastanówcie.

Jack może oczywiście położyć się obok Was na kanapie. Baxter też odpoczywa i potrafi przespać kawał dnia. Najpierw jednak trzeba zadbać o jego potrzeby.

Nie działa to tak, że spojrzycie na ten uroczy pyszczek i pomyślicie:

„On na pewno zrozumie, że dzisiaj nie mam siły. Położymy się razem i obejrzymy osiem odcinków serialu”.

No nie.

Jeżeli Jack regularnie nie będzie miał ruchu, zajęcia i możliwości wykorzystania swojej głowy, zacznie się nudzić.

A znudzony Jack to Godzilla.

On nie będzie spokojnie rozważał sensu istnienia. Sam znajdzie sobie zajęcie. Może przemeblować mieszkanie, sprawdzić, co znajduje się wewnątrz poduszki, przetestować wytrzymałość różnych przedmiotów albo zaplanować projekt, którego zdecydowanie nie uwzględniliście w domowym budżecie.

Zanim zdecydujecie się na Jacka, odpowiedzcie sobie uczciwie na pytanie: czy naprawdę macie czas i ochotę zapewnić mu zajęcie każdego dnia?

Nie tylko wtedy, kiedy jest piękna pogoda, macie wolne i wszystko Wam się chce.

Jack kocha swojego człowieka całym sobą

Żeby nie było, że tylko straszę.

Jacki są niesamowicie kochające. To prawdziwi miłośnicy swoich ludzi. Bardzo mocno przywiązują się do człowieka i chcą mu towarzyszyć właściwie we wszystkim.

Jeśli lubicie piesze wędrówki, wycieczki, jazdę na rowerze i wymyślanie kolejnych przygód, Jack prawdopodobnie będzie zachwycony.

Nie ma wyzwania, którego nie chciałby podjąć razem z Wami.

Pociąg? Jedziemy.

Prom? Wchodzimy.

Namiot? Dawaj śpiwór.

Kilkanaście kilometrów marszu? W którą stronę?

Jack może być cudownym kompanem aktywnego człowieka. Jest odważny, ciekawy świata i bardzo chętnie bierze udział we wszystkim, co robicie. Baxter jest dokładnie takim psem — gdzie ja, tam on. A najlepiej, jeśli po drodze dzieje się jeszcze coś ciekawego.

Szkołę zaczęliśmy od pierwszych dni

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, o której powinnam powiedzieć właściwie na początku: szkolenie.

Kiedy Jack trafia do domu, trzeba dać mu chwilę na oswojenie się z nową sytuacją i rozłąką z mamą. Później jednak warto od razu zacząć budować rutynę, zasady i wzajemne porozumienie.

Baxter za mamą właściwie nie płakał, dlatego my zaczęliśmy „szkołę” praktycznie następnego dnia.

Rozkładałam specjalną matę i to właśnie na niej odbywało się szkolenie. Baxter szybko nauczył się, że dopóki znajduje się na macie, trwa szkoła i skupiamy się na ćwiczeniach.

Od początku oswajałam go również z zabiegami pielęgnacyjnymi. Nawet jeśli nie było jeszcze czego obcinać, przykładałam obcinaczki do pazurków. Oglądałam mu zęby, zaglądałam do uszu i dotykałam łap.

Chciałam, żeby wiedział, że takie rzeczy będą normalną częścią naszego wspólnego życia.

Zaczynaliśmy też od prostych komend: „siad”, „daj łapę” i kolejnych łatwych ćwiczeń. Trenowaliśmy codziennie, a kiedy kończyliśmy, mówiłam wyraźnie:

„Koniec”.

Dzięki temu Baxter wiedział, kiedy pracujemy, a kiedy może już wrócić do swoich psich spraw.

Do dzisiaj lubi szkołę — bo właśnie tak nazywamy nasze treningi. Rano, przy kawie, powtarzamy różne komendy i sztuczki. Dla niego jest to zabawa, kontakt ze mną i kolejne zadanie dla tej jego wiecznie pracującej głowy.

Jack potrzebuje zasad i konsekwencji

Od pierwszych dni warto pokazywać Jackowi, że to człowiek ustala zasady i podejmuje najważniejsze decyzje.

Nie chodzi o krzyk, straszenie czy siłowanie się z psem. Chodzi o konsekwencję, rutynę i jasną komunikację.

Jack jest bardzo inteligentny. Jeśli raz pozwolicie mu wejść sobie na głowę, może uznać, że widok z góry jest całkiem przyjemny i właściwie nie ma powodu schodzić.

Szkolenie pomaga zbudować relację, w której pies ufa człowiekowi, rozumie zasady i wie, czego się od niego oczekuje. Przy tak energicznej, samodzielnej i sprytnej rasie jest to naprawdę bardzo ważne.

Czy Jack Russell Terrier jest dla Ciebie?

Jack Russell Terrier może być cudownym psem.

Jest wesoły, oddany, inteligentny, zabawny i gotowy towarzyszyć człowiekowi w najróżniejszych przygodach. Potrafi kochać całym sobą i codziennie dostarczać powodów do śmiechu.

Ale wymaga czasu, ruchu, zajęcia dla głowy, szkolenia i konsekwencji.

Nie wybierajcie Jacka tylko dlatego, że jest niewielki, ma uroczy pyszczek i zabawnie wygląda na filmach. Niewielkie rozmiary wcale nie oznaczają niewielkich potrzeb.

To mały pies z naprawdę wielkim charakterem.

Dajcie znać: ten wpis zachęcił Was do Jacka czy jednak skutecznie zniechęcił?

Jack Russell Terriercharakter Jack Russellaaktywny piesszkolenie psażycie z psemBaxterPsie Wyzwanie
PSIE WYZWANIE · AGA & BAXTERMały pies. Wielkie historie.